Przestrzeń dla twórców. Historie, które mają znaczenie.

Lucyna Biały

Lucyna Biały to artystka, która swoją drogę twórczą odnalazła po latach poszukiwań. Absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, z czasem wybrała sztukę jako swoją prawdziwą przestrzeń wyrazu.

Doświadczenia z teatrem, śpiewem operowym oraz szkołą aktorską w Berlinie ukształtowały jej wrażliwość sceniczną i plastyczną. To właśnie tam zaczęła świadomie rozwijać malarstwo i rysunek.

Dziś dzieli swoje życie między Poznaniem a Berlinem, a każda praca jest dla niej osobistą podróżą artystyczną.

Jej motto twórcze:
„Ma być kolorowo, przytulnie i na szczęście.”

Lucyna Biały

Choć z wykształcenia jestem prawniczką (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu) i ukończyłam aplikację radcowską, dość szybko zrozumiałam, że moja droga prowadzi gdzie indziej.

Od zawsze ciągnęło mnie do sztuki. Próbowałam aktorstwa, zdawałam do szkoły teatralnej, a także rozwijałam się muzycznie – uczyłam się śpiewu i kształciłam w kierunku śpiewu operowego. To był intensywny czas, który wiele mnie nauczył, ale też pokazał, że moja twórczość potrzebuje własnej przestrzeni i tempa.

Przełom przyszedł podczas wyjazdu do Berlina. Spotkałam tam ludzi, którzy pomogli mi zobaczyć i rozwinąć moje artystyczne możliwości – w śpiewie, aktorstwie, a z czasem także w malarstwie. Ukończyłam szkołę teatralną Reduta Berlin, realizując swoje młodzieńcze marzenie. Wcześniej zdobyłam kwalifikacje z zakresu wizażu i charakteryzacji teatralnej, co naturalnie pogłębiło moje zainteresowania plastyczne.

W Berlinie występowałam w kabarecie na Charlottenburgu, wykonując piosenki aktorskie – m.in. z repertuaru Edith Piaf i Marleny Dietrich. To był okres bardzo twórczy, intensywny i pełen inspiracji.

Z czasem coraz mocniej wchodziłam w rysunek i malarstwo. Zaczęłam eksperymentować z akrylem, tworząc zarówno małe formy, jak i większe kompozycje. To właśnie w malarstwie odnalazłam swoje powołanie – i rozwijam je do dziś.

Dziś dzielę życie między Poznaniem a Berlinem. Malowanie stało się moją codziennością i daje mi ogromną radość. Każda praca jest dla mnie osobistą podróżą – zapisem chwili, emocji i tego, co aktualnie jest we mnie żywe.

Moje motto:
MA BYĆ KOLOROWO, PRZYTULNIE I NA SZCZĘŚCIE!